środa, 22 października 2008

nie no

chujnia jest bo ogolnie to jestem chujem i glupim szczylem, choc siedemnascie lat a celem wlasnie rap, ja chce juz weekendu bo te 2 tygodnie ostatnie to jak jeden, bez kitu. musze przemyslec troche rzeczy i poukladac mysli bo mam taki mentlik ostatnio, ze wez. wyznaczyc jakies konkretne cele a nie ze na krotka mete wszystko a potem sie wkurwiam ze nic nie osiagam a inni tak, i jestem aspoleczny 3x bardziej
dzis przed lekcjami bylem z ziomkiem na bro i spoko, za to w szkole ostre umieranie aka pomieszane wkurwienie z spaniem na siedząco; pozniej sie krecilem po miescie troche, wszamalem obiad w o*e*n992, piazet do mnie dzwonil czy mam flote bo musze mu oddac kwit bo musi zaplacic prowizje na srallegro a ja sprzedawalem pieniadze z jego konta i no, wiesz
tera siedze i slucham se termanology z st. squad i rozjebuje mnie zwrotka clipa, bez kitu, szczegolnie wejscie niszczy wszystko, cos czuje ze zara jebne sie na łozku, wlacze tv i zasne, ale nie wiem
w ogole kurwa nic nie wiem, musze wiedziec szybko bo nie wiem
spoko

Brak komentarzy: