niedziela, 5 października 2008

co jest

wlasnie konczy sie kolejny typowy zamulony chujwiejaki weekend aka nic sie nie dzialo, wczoraj piazet zainstalowal virtuala na moim lapku (strasznie pedalskie slowo ale jakos tak dziwnie mi sie mowi 'laptop'), i nagral seta, bo robi jakis tam set dj nuclear vs. dj armin czy jakos tak, a komp mu sie zjebal wiec musial u mnie; ogolnie dobra zajawka z tym; dzis moze ok 13 sie podnioslem z lozka bo zawiecha taka ostra, potem znowu przyszedl dj, robil jakis kawalek na pc, na jakas kolaboracje z kimstam, a ja siedzialem na lozku z lapkiem i ogladalem klipy termanology - koles nie jest jakis super wg mnie ale ma cos w sobie takiego ze spoko sie slucha, pewnie to bity premiera; w ogole wozonko - gadalem na gg z michalem z urbka z dinala, ale to slabe wozonko, bo nie rozdaje bitow przecietnym raperzynom z podziemia takim jak np. dawajhajs, trudno; stanardowo smignalem do soko ostatnim srekaesem, nie zdazylem sie zobaczyc z matka i bialym, bo oni wlasnie wracaja/wrocili z mazur i zapieprzaja po nocy, a ja podwojne martwienie sie bo o tez dzis po nocy bedzie wracac z wwa, w ogole jakis spiety dzis jestem i nie moge sie wyluzowac w ogole, poza tym: kup mi prawko, kup mi osiemnastke i auto na osiemnastke, a i kup mi to zeby mnie wreszcie zatrudnili gdzies jako kolportera ulotek po osiedlach w soko, kup mi tez troche pracowitosci i nie zapomnij kupic mi hektolitrow konskiego gówna splywajacego ulicami miast

4 komentarze:

sowa pisze...

po co Ci końskie gówno???

Skibaz pisze...

po gówno

sowa pisze...

ambitnie...

Anonimowy pisze...

Proponują układ: kupię Ci prawko, kupię Ci osiemnastke i auto na osiemnastke, a i kupię Ci to zeby Cię wreszcie zatrudnili gdzies jako kolportera ulotek po osiedlach w soko, kupię Ci również troche pracowitosci i nie zapomnę kupic Ci hektolitrow konskiego gówna splywajacego ulicami miast, jeśli tylko Ty dasz mi hajsiwo na prawko, dasz mi hajsiwo na osiemnastke dla Ciebie i auto na osiemnastke, a i jeszcze dasz mi hajsiwo na to zeby Cię wreszcie zatrudnili gdzies jako kolportera ulotek po osiedlach w soko, dasz mi też hajsiwo na troche pracowitosci i nie zapomnij dać mi hajsiwa na hektolitry konskiego gówna splywajacego ulicami miast. Może być?