sobota, 24 listopada 2012

moze se bl*gne?

hej popaprańcy 
wtopa, tylko ja to czytam
wracam po wiecej niż pół roku, ale chuj, ważne, coś we mnie pękło i będzie pisane; pozmieniało się dookoła jak nawijał ktośtam, matura zdana o włos prawie tak jak chciałem, życie się toczy (ja wstaję rano, myje se oczy), po waka przepakowałem manele do stolicy stolca samicy, niby nie mogę narzekać - studiuje se anglistyke, szukam robo, łeb siada (co za że-nada), życie na odludka troche, bo mało kto tu przyjechał a ustawianki też jakoś rzadko; trochę ludzi jakoś się napatoczyło przez szkołę, nie jest tak, żeby było dobrze, ale jestem na krętej dobrej drodze #zjazdzautostrady; póki co staram się ogarniać co nieco, wychodzi jak wychodzi, tak to jest bejb. mam tylko tvn w tv i edward murphy za najbliższym rogiem jako towarzysz lotu, napierdalam rap, to jest tak. a tak naprawde to nie napierdalam, musze przerwać te dogorywanie nagrywania i dać z podwójną siłą, elo ema ema

Brak komentarzy: