czwartek, 13 listopada 2008

kwasy

zjebany ten dzien mocno, w szkole jakies kwasy, w sumie kolezka mial ale ogolnie kwasowa atmosfera panuje, niewazne; dyrektorka przez to chciala trzymac nas do 16 w szkole, chyba ją pokurwilo ze przez czyjas glupote bede siedzial na darmo godzine w szkole kiedy akurat bylem ustawiony z panną, spierdolilem stamta, bo co mi zrobią; netu dalej nie ma, chociaz tyle ze dodzwonilem sie do sokolnetów i powiedzieli ze to nie to ze odcieli mi net, tylko u mnie cos sie zjebalo, ze nie ma synchronizacji z routerem czyli cos na kablu musialo sie mi zjebac, ale wyglada jakby bylo wszystko ok wiec nie wiem, jutro maja przyjechac patrzec; a i plus dziala normalnie tylko w soko, w domu ledwo hulaja strony, nie wiem, chce moj sokolnet, musze dokonczyc z amsem jego amspejsa, i posluchac okolicznego elementu i jeszcze pare spraw; a wlasnie, wczo ams nagral solo traka 'pali i piecze' i jak tylko zadziala net to wrzucamy na majspejs amsa. jutro musze fryzjera jak sie wyrobie, bo chyba dostalem kieszonkowe juz, a i musze za nie simlocka sciagnac bo osralem ere i bedziemy z olą oręcz pob jak nam przyjdzie pocztą polską, elo

Brak komentarzy: